Dzisiaj spotkało mnie zdarzenie instalacji nowej wersji aplikacji do fakturowania, która teraz korzysta z silnika bazodanowego Firebird. Wszystko byłoby w najlepszym porządku gdyby nie fakt, że na tym systemie była już zainstalowana wersja innego Firebirda korzystającego z innej aplikacji. I tutaj zaczynają się schody bo jak skonfigurować jedną aplikację i żeby działała też druga. Można zainstalować Firebirda jako osobną instancję ale trzeba wiedzieć jak ręcznie dostosować daną aplikację aby poprawnie korzystała z tego silnika bazodanowego. Efekt jest jak do tej pory taki, że komputer ma nowego Firebirda stary został usunięty nowa aplikacja śmiga aż miło :) ale ta która działała wcześniej ma problemy połączenia z bazą danych :(
Czyli połowiczny sukces :/
Wcześniejsza aplikacja została naprawiona poprzez rozpoczęcie jej instalacji i stworzenie nowego użytkownika w Firebirdzie, za pomocą którego aplikacja może korzystać z tego silnika bazodanowego. Kryzys Firebirdowy zażegnany :)
Opisuję moje techniczne problemy i rozwiązania z rodziny informatycznej a dokładniej z poziomu administratora. Jeżeli masz problemy z komputerami lub siecią komputerową możesz też zgłosić się z tym do profesjonalnej firmy zajmującej się IT, polecam firmę www.BranIT.pl
wtorek, 21 maja 2013
poniedziałek, 20 maja 2013
Co tak naprawdę robią dzieci w internecie?
Wielu rodziców albo nauczycieli pewnie niekiedy zastanawia się co ich podopieczni robią w internecie. Czy są to tylko niewinne gry online czy portale społecznościowe. Otóż pomysłowość dzieci nie zna granic i możemy się spodziewać po nich naprawdę wszystkiego. Aby móc kontrolować co dzieje się z nimi podczas kontaktu z wirtualnym światem dobrze jest zainstalować program, który będzie logował ich poczynania na komputerze np. w postaci tekstowej. Dzięki temu uzyskamy informację kto i kiedy wpisał dany tekst na klawiaturze lub jaki adres strony uzyskał.
Dobrym program służącym do tego typu działań jest Kidlogger dzięki niemu jesteśmy w stanie zobaczyć w logach, które są wyświetlane po zalogowaniu się na specjalnej stronie internetowej tego programu., znaki które nasze pociechy wpisywały na klawiaturze. A następnie możemy wyjaśnić co było dobre a co złe w ich postępowaniu.
Kidlogger jest aplikacją darmową do użytku na 1 komputerze. Zapisuje nam datę i godzinę logowania danego użytkownika na komputerze oraz podaje z jakiego programu korzystał i jakie teksty zostały tam wpisane.
Oczywiście występuje też wersja płatna z większymi możliwościami zarządzania.
Dobrym program służącym do tego typu działań jest Kidlogger dzięki niemu jesteśmy w stanie zobaczyć w logach, które są wyświetlane po zalogowaniu się na specjalnej stronie internetowej tego programu., znaki które nasze pociechy wpisywały na klawiaturze. A następnie możemy wyjaśnić co było dobre a co złe w ich postępowaniu.
Kidlogger jest aplikacją darmową do użytku na 1 komputerze. Zapisuje nam datę i godzinę logowania danego użytkownika na komputerze oraz podaje z jakiego programu korzystał i jakie teksty zostały tam wpisane.
Oczywiście występuje też wersja płatna z większymi możliwościami zarządzania.
piątek, 17 maja 2013
Czy te cookies (ciasteczka) są na tyle straszne, że potrzeba wyskakujących okienek?
Ostatnio zgodnie z regulacjami jakie narzuca na UE musieliśmy wprowadzić w Polsce prawo odnośnie informowania obywateli o tym, że większość stron internetowych używa tzw. ciasteczek. Nie wiem czy świat się staje chyba coraz bardziej paranoiczny ale jeżeli wychodzimy gdzieś na zewnątrz naszego domu to wszędzie powinniśmy też widzieć tabliczki z napisem czy zgadzasz się na udostępnianie swojego całego wizerunku dla osób publicznych.
Cały czas ciasteczka na stronach internetowych były wykorzystywane i nie były problemem aż do czasu gdy jakiś "mądry" euro polityk nie wpadł na pomysł, że to może być dla nas straszne zagrożenie. I teraz efekt tego jest taki, że prawie każda strona w internecie musi wyświetlać denerwujący komunikat, który musimy zamykać o tym, że używa ona cookies, które istnieją właśnie po to aby ułatwić nam życie i dostosować stronę do naszych preferencji. A może od razu łącząc się z internetem powinniśmy się zgadzać na szereg wytycznych i regulaminów, które tam znajdziemy i jeżeli ich nie zaakceptujemy to zostaniemy odcięci od internetu i tyle.
Regulowanie internetu takimi głupotami jest chyba nie na miejscu to już lepiej byłoby wyświetlać komunikat, uważaj na wirusy na stronach internetowych czy na inne zagrożenia a nie przejmować się jakimiś małymi plikami tekstowymi, które zapisują informacje, że właśnie oglądamy prognozę pogody dla danego miasta. Z resztą o tym, że rozmowy z telefonów komórkowych są nagrywane przez rząd czy operator potrafi ustalić naszą pozycję geograficzną jakoś nie jesteśmy informowani.
Naprawdę dorośli ludzie ludziom potrafią utrudnić życie i z niczego zrobić problem jakie to niemądre :(
Jak sobie z tym radzić oto rozwiązanie.
Cały czas ciasteczka na stronach internetowych były wykorzystywane i nie były problemem aż do czasu gdy jakiś "mądry" euro polityk nie wpadł na pomysł, że to może być dla nas straszne zagrożenie. I teraz efekt tego jest taki, że prawie każda strona w internecie musi wyświetlać denerwujący komunikat, który musimy zamykać o tym, że używa ona cookies, które istnieją właśnie po to aby ułatwić nam życie i dostosować stronę do naszych preferencji. A może od razu łącząc się z internetem powinniśmy się zgadzać na szereg wytycznych i regulaminów, które tam znajdziemy i jeżeli ich nie zaakceptujemy to zostaniemy odcięci od internetu i tyle.
Regulowanie internetu takimi głupotami jest chyba nie na miejscu to już lepiej byłoby wyświetlać komunikat, uważaj na wirusy na stronach internetowych czy na inne zagrożenia a nie przejmować się jakimiś małymi plikami tekstowymi, które zapisują informacje, że właśnie oglądamy prognozę pogody dla danego miasta. Z resztą o tym, że rozmowy z telefonów komórkowych są nagrywane przez rząd czy operator potrafi ustalić naszą pozycję geograficzną jakoś nie jesteśmy informowani.
Naprawdę dorośli ludzie ludziom potrafią utrudnić życie i z niczego zrobić problem jakie to niemądre :(
Jak sobie z tym radzić oto rozwiązanie.
środa, 15 maja 2013
Co ze skradzionymi laptopami?
Ostatnio zastanawiałem się intensywnie jak można namierzyć skradzione laptopy poprzez internet.
Oczywiście jeśli wcześniej zainstalowalibyśmy sobie aplikacje typu Prey i mogli monitorować zagubione komputery w dość łatwy i przystępny sposób. Natomiast jeżeli tego nie było to co. Czy są jakieś możliwości??? Otóż po pewnym zastanowienie jeśli osoby logowałyby się automatycznie bez podawania hasła do różnych usług online to są niekiedy logowane adresy IP z których to czyniły. Np. gmail potrafi nam podać ostatnie 10 adresów IP z których logowaliśmy się i dany czas tego logowania. Dropbox też ma podobną funkcjonalność. A zatem z adresem IP złodzieja który podłączył nasz komputer do internetu można by poprzez strony, które zajmują się odpowiadaniem na pytanie do jakiego providera ISP należy dany adres i jego geolokalizację byłby jakiś trop.
Niestety gdy komputer nie zostanie podłączony do internetu albo sformatowany wcześniej to nic raczej już nie zrobimy. Podobno Intel myśli nad taką technologią w swych płytach głównych aby można było zidentyfikować skradzioną płytę główną podłączoną do internetu bez względu na formatowanie i inne czynniki. Oby się udało. Tymczasem polecam bezpłatny program Prey i módlmy się abyśmy nie zostali ofiarami kradzieży naszego sprzętu IT i danych.
Oczywiście jeśli wcześniej zainstalowalibyśmy sobie aplikacje typu Prey i mogli monitorować zagubione komputery w dość łatwy i przystępny sposób. Natomiast jeżeli tego nie było to co. Czy są jakieś możliwości??? Otóż po pewnym zastanowienie jeśli osoby logowałyby się automatycznie bez podawania hasła do różnych usług online to są niekiedy logowane adresy IP z których to czyniły. Np. gmail potrafi nam podać ostatnie 10 adresów IP z których logowaliśmy się i dany czas tego logowania. Dropbox też ma podobną funkcjonalność. A zatem z adresem IP złodzieja który podłączył nasz komputer do internetu można by poprzez strony, które zajmują się odpowiadaniem na pytanie do jakiego providera ISP należy dany adres i jego geolokalizację byłby jakiś trop.
Niestety gdy komputer nie zostanie podłączony do internetu albo sformatowany wcześniej to nic raczej już nie zrobimy. Podobno Intel myśli nad taką technologią w swych płytach głównych aby można było zidentyfikować skradzioną płytę główną podłączoną do internetu bez względu na formatowanie i inne czynniki. Oby się udało. Tymczasem polecam bezpłatny program Prey i módlmy się abyśmy nie zostali ofiarami kradzieży naszego sprzętu IT i danych.
Dodatki Microsoft w Windows XP Professional i nie działająca aplikacja.
Ostatnio miałem do czynienia z aplikacją w Windows XP, która się nie uruchamiała mimo poprawnej instalacji i konfiguracji. Winę jak się później okazało ponosił jeden z dodatków systemu Windows, który nie był zainstalowany w tym systemie, związany pewnie ze środowiskiem uruchomieniowym. Szkoda tylko, że nie było to powiedziane wprost w komunikacie błędu. Po instalacji dodatku VC++ aplikacja rozpoczęła swoje normalne działanie.
wtorek, 6 grudnia 2011
Brak dostępu do Internetu przez ISA serwer
Ostatnio w jednej z pracowni szkolnych z 2008 na jednym z komputerów nie można przeglądać stron www. Natomiast w logach systemowych występuje błąd:
The system failed to initialize the name cache: Error 0x8007277a. This can occur becuase of system instability or a lack of system resources.Pingować można wszystko w sieci wewnętrznej z zewnętrznymi pingami jest problem i nie rozpoznaje w ogóle nazw DNS. Ciekawe co to może być?
sobota, 9 lipca 2011
Tworzenie bezprzewodowego mostu WiFi
Jeżeli chcemy połączyć bezprzewodowo dwie sieci komputerowe bez użycia kabli to możemy tego dokonać wykonując bezprzewodowe połączenie. Do zestawienia takiego połączenia potrzeba nam dwóch routerów (access pointów) tego samego producenta (najlepiej podobne modele). Jeżeli tak nie jest to jest problem z zestawieniem łącza wyborem szyfrowania itp. Jeden z nich musi mieć funkcję bezprzewodowego mostu czyli WDS. Trzeba pamiętać też aby oba z nich pracowały na tych samych kanałach trzeba więc wybrać najlepszy kanał i wybrać go ręcznie a nie automatycznie !!!
Pierwszy z nich podłączamy do sieci i konfigurujemy jak normalny access point i podłączamy do sieci z internetem. Natomiast w drugim włączamy funkcję WDS wyszukujemy nasz 1 access point ustawiamy hasła, żeby się połączyły i nie zapominamy o tych samych nr kanałów na obu access pointach. Teraz po stronie 2 access pointa wpinamy potrzebne urządzenia, komputery, itp.
Pierwszy z nich podłączamy do sieci i konfigurujemy jak normalny access point i podłączamy do sieci z internetem. Natomiast w drugim włączamy funkcję WDS wyszukujemy nasz 1 access point ustawiamy hasła, żeby się połączyły i nie zapominamy o tych samych nr kanałów na obu access pointach. Teraz po stronie 2 access pointa wpinamy potrzebne urządzenia, komputery, itp.
Subskrybuj:
Posty (Atom)